W naszym buduarze specjalizuję się w makijażach. Dziś mam dla Was (a głównie dla Karoli) makijaż pasujący do weselnej sukienki i okoliczności.
Zacznij od bazy pod cienie do powiek (ja używam bazy z Inglot). Sprawi ona, że makijaż oczu utrzyma się dłużej. A cienie na pewno nie zbiorą się w załamaniu. Daj bazie przeschnąć przez minutę i nieco powyżej załamania nałóż jasnobrązowy cień (1-2 tony ciemniejszy od koloru Twojej skóry, pędzelek Sephora nr 23).
Wewnętrzny kącik (a nawet kawałek nosa) rozświetl jasnym, waniliowym cieniem. Ten sam cień nałóż powyżej brązowego, rozświetlając łuk brwiowy (pędzelek Meastro seria 320). Na linii górnych rzęs oraz w lini załamania nałóż ciemniejszy, czekoladowy cień (pędzelek Sephora nr 23). Nie przejmuj się, że na razie wygląda topornie.
Na całej długości dolnej powieki nałóż ten sam jasnobrązowy cień, który nakładałaś jako pierwszy (pędzelek Meastro seria 630).
Następnie tym samym pędzelkiem pomaluj do połowy dolną powiekę ciemniejszym brązowym cieniem, którym zaznaczyłaś wewnętrzny kącik.
Na koniec zaznacz dolną powiekę, do mniej więcej 1/3 długości fioletowym cieniem (pędzelek Maestro seria 630).
Ten sam fioletowy cień nałóż na górnej powiece, w wewnętrznym kąciku oka. Wyciągnij nieco w kierunku końca brwi (pędzelek Sephora nr 23).
Za pomocą pędzelka do rozcierania (Maestro seria 490) rozetrzyj i połącz wszystkie cienie na górnej powiece. Wykonuj pędzelkiem koliste ruchy. Przeciągaj nim w tę i z powrotem w załamaniu.
Narysuj na górnej linii rzęs kreskę czarną kredką. Pokryj linię kredki fioletowym cieniem. Rozetrzyj kredkę trochę, wyciągnij ją poza oko (pędzelek Maestro seria 630). Pokrycie kredki cieniem sprawia, że dłużej utrzyma się ona na powiece. Dodatkowo roztarcie kredki sprawia, że nie musisz kredki rysować zbyt dokładnie, bo ewentualne niedoskonałości zostaną roztarte.
Wewnętrzną część powieki pokryj opalizującym na niebiesko cieniem (pędzelek Maestro seria 320).
Na koniec oczywiście pozostaje podkręcić i wytuszować rzęsy.
Jeszcze jedna uwaga - w przypadku okoliczności, w których spodziewamy się być często fotografowane nie robimy zbyt rozświetlonego makijażu. Highlitery, brokat, opalizujące drobinki będą odbijały światło lampy i w efekcie będziemy mieć białe plamy na twarzy (takie często pod oczami ma np. Edyta Górniak, która w ten sposób ukrywa cienie pod oczami).
Kosmetyki których użyłam: baza pod cienie do powiek Inglot, cienie Inglot nr 308 i 363 (z zestawów do samodzielnego komponowania) oraz nr 55 z pojedynczych cieni, cień z paletki Ruby Rose, pyłek Inglot nr 59, kredka ArtDeco.
I rzecz, która bardzo ułatwia makijaż - pędzelki. W kolejności: Maestro seria 630 w rozmiarze 4, Maestro seria 320 w rozmiarze 8, Sephora nr 23, Maestro seria 490 w rozmiarze 10.
To moja pierwsza próba pokazania Wam makijażu. Wiem, że nie jest jeszcze doskonała. Zapomniałam sfotografować niektóre etapy.
Tu >> znajdziecie film, który był moją inspiracją. Możecie zobaczyć dokładniej jak nakładać kolejne cienie.
P.S.1 Makijaż przygotowałam z myślą o Karoli, która ma jasne, niebieskie oczy. Nie zwracajcie więc uwagi, że może nie dokońca pasuje do moich.
P.S. 2 Proszę, nie zwracajcie również uwagi na stan moich brwi. Właśnie je z trudem zapuszczam, bo jedna jest zbyt krótka i wąska.

zazdroszczę pędzelków, widac że są świetne :) pozdrawiam i zapraszam tez do siebie :)
OdpowiedzUsuńhttp://kufereklili.blogspot.com/
Świetny efekt! :) Jestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuń