Where no man is allowed to come

Where no man is allowed to come in

wtorek, 10 sierpnia 2010

Codzienność nie tylko biała, czarna i szara

Mówi się, że czerń i biel to kolory najbardziej uniwersalne, klasyczne i najbardziej eleganckie. To te kolory często są najmilej widziane w pracy (czarna ołówkowa spódnica, biała bluzka, mała czarna oczywiście rajstopy). Totalny minimalizm.... Zdarza się, że w wielu firmach i korporacjach obowiązuje tzw. dress code, w którym króluje czerń i biel, ale osobiście myślę, że zawsze mogą być wyjątki od każdej reguły...:-)

Ja chyba niestety, a nawet bardzo się na tym tle wyróżniam, ponieważ uważam ( oczywiście nie musicie się ze mną z tym zgodzić), że wyżej wymienione kolory, to wcale nie kolory!!! Czerń czy biel stanowią tylko niezbędny dodatek, do całej palety tysiąca kolorów i ich odcieni, które, wierzcie mi, przy odpowiednim doborze stroju, stanowią fantastyczną całość i czynią z nas "Boginie i ikony mody na naszych polskich czy tez światowych ulicach:-)"

Zapewne zastanawiacie się co ja tutaj wygaduję. Przecież jest tyle kolorów, które niekoniecznie do siebie pasują, czy też jak należy je połączyć, żeby ze sobą odpowiednio współgrały, bo przecież nie wyjdę na miasto ubrana jak choinka!!...

Otóż moje drogie czytelniczki, zasada przy doborze odpowiednich dla was barw jest bardzo prosta:-)

Po pierwsze musicie poznać swój styl ( o którym będzie mowa w kolejnym poście). Po drugie musicie się poczuć dobrze we własnej skórze i w tym co macie na sobie. Możecie również spróbować przymierzać niezliczone ilości ( chociaż zazwyczaj kilka par spódnic, bluzek i koszul wystarczy), aby poznać jakie kolory najlepiej do was pasują, w jakich czujecie się fantastycznie i uważacie, że właśnie takie powinnyście nosić, a jakich koniecznie powinnyście unikać.

Uwierzcie mi, nie jest to wcale trudne, a i efekt bywa zabójczy:-).

A propos zabójczości, to mam nadzieję, że moja przyjaciółka ( nazwijmy ja tutaj Jagodą) nie będzie mi tego miała za złe, że swoją teorię, oprę na jej przykładzie.
Otóż jeszcze jakiś rok temu, Jagoda należała do kobiet, które są niezależne, inteligentne i nie lubią jak im się często narzuca swoją wolę. Czują się wtedy jakby coś wymykało im się spod kontroli ( Jagodo wszystko co pisze jest moim dla Ciebie hołdem i komplementem). Dlatego nie było łatwo, co nawet wymagało kilku moich trików, nakłonić Jagódkę do zastąpienia jej ulubionych szarości- ożywczymi zieleniami, pomarańczami, turkusami, czy czerwieniami ( do tego koloru najdłużej musiałam ją przekonywać). Ale jak się możecie domyśleć, późniejszy efekt był oczywiście zabójczy. :-). Co więcej pewnego razu dostała wręcz ode mnie zadanie, które obawiałam się, że może jej się nie spodobać, a było strzałem w 10-tkę!!:).

Zadanie polegało na tym, aby każdego dnia Jagoda do swojego stroju dobierała jakiś kolor ( pomijając czerń, biały, szary- chyba, że bardzo sporadycznie), który sprawiałby, że ona sama czułaby się w tym co ma na sobie dobrze, a dodatkowo przełamywała swoje opory przed codziennym zastanawianiem się, co dzisiaj mam na siebie założyć, oraz przecież muszę iść na zakupy bo w szafie nie mam nic kolorowego. Okazało się, że wcale nie musiała długo szukać i wybierać, bo wszystkie "skarby" znalazła w swojej własnej garderobie:-)

Myślę, że i każda z was ma podobne odczucia każdego dnia rano ubierając się do szkoły czy do pracy, zastanawiając się w co się ubrać, i myśląc, że tego nie założę, bo niemodne, to za kolorowe, ten kolor z tym nie pasuje. A prawda jest taka, że do odważnych świat należy moje drogie!!! i wystarczy tylko spróbować "pobawić się kolorem" a same odkryjecie, że każdy kolor z każdym będzie do siebie idealnie pasował!.

A zatem do dzieła!! przeglądajcie swoje szafy, szukajcie odrobiny szaleństwa i koloru w życiu, nie bójcie się próbować i miksować z paletą barw, czerń i biel pozostawiając na specjalne okazje:)

Wierzę, że jak tylko odkryjecie jakie kolory i odcienie do was pasują, będziecie się czuły jak "gwiazdy czerwonego dywanu".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz